Historia jednej fotografii – Marcin Zejgler

Z racji tego, że coraz więcej osób wysyła mi swoje wspomnienia i stare zdjęcia, postanowiłem oddać Wam głos i umieszczać na stronie to co w tym wszystkim najważniejsze, czyli historie zwykłych skejtótw. Na pierwszy ogień leci historia Marcina, który poproszony o opisanie swojej przygody, zaserwował nam taki oto kąsek…

Moja inspiracja skateboardingiem zaczęła się na początku lat 90-tych. Pamiętam pierwszą Tajwan deskę pożyczaną od kumpla Maxa. Pierwsze Ollie, Pop shovit`y, Flipy i boardslide’y. Zajawa rosła z każdym dniem, tygodniem. Drugą deskę była nówka sztuka „California”, którą otrzymałem w prezencie od mojej mamy. Jak dziś pamiętam z czerwono – zielonym gripem zakupiona w legendarnym Street-Style na Smolnej!

I się zaczęło skate-życie…

Marcin_Zejbler_Capitol_93

Heelflip z legendarnego Capitolu 1993 rok (fot. archiwum Marcin Zejgler)

Początki kariery to osiedlowe klimaty – Wrzosowa, Kwiatowa z wraz z ekipą: Machoń, August, Kuśmider, Filip. Jazda na ulicy, budowanie przeszkód, imprezy  oraz  inspirowanie się jazdą innych.

Następnym przystankiem w skate-podróży był Buków i legendarny Niebieski Krawężnik,  guru. Czarka Cyrana. Tarchomin – szkoła, WSS. Inspiracją do dalszego progresu  były z pewnością pierwsze dostępne skate-filmy: Plan B, 411mag. Zaczęły się też wypady na warszawskie spoty – m. im.:  KC, Centralny,  Witos, Grób NŻ, no i oczywiście legendarny Capitol. Gdzie naprawdę działo się wiele… tak w skrócie – zajawa, ziomki, pasja, całe dnie na desce. Uśmiech, determinacja, ból i radość po odjechanym triku. Latające jajka, słoiki z bloku… kontrastowe rozmowy przeciwników deskorolki. Liczne dialogi i tłumaczenia z panami w mundurach że „Skateboarding is not a crime” które do dziś zresztą nie trafiają w intelekt niektórych ludzi. Były nagrywki, były liczne wypady po całym kraju i nie tylko. Eventy – Motława cup, Paderewa, Łódź, Poznań, Puławy, Mystic cup  i sporo innych…

To wszystko i wiele innych historii których nie sposób zliczyć stworzyło  fundament „mojej” deskorolki. Skateboard do ludzie którzy byli i są, którzy poprzez pasję , wyrażanie siebie stworzyliśmy sercem streetową kulturę. Deskorolka uczy pokory, determinacji szacunku. Uwalnia indywidualizm  dawany innym, wolność w hermetycznym świecie.  Dlatego właśnie  – forever skateboarding! Piona dla wszystkich ziomków których mniej czy bardziej lubiłem, ale z którymi było mi dane tworzyć polską deskorolkę, eventy, i skate życie… : )

Do zobaczenia na desce!

Pozdro, Marcin Zejgler , Gasiu.

Bookmark the permalink.

Comments are closed