DUBIN

dubin

Dubin, kickflip w kościele, fragment z filmu Garaż 2 (autorzy: Paweł Przybył, Kuba Kaczmarczyk)

Dubin, jak twierdzi Szaban, był egzekutorem stylu, który nie lękał się księży i dusił flipy nawet w kościele. Prekursorzy deskorolki na Mazowszu czy Ziemi Łódzkiej, wiedzą kim był. Rafał Dubiński, bo o nim mowa, pochodzi z Mińska Mazowieckiego i swego czasu był mocno rozpoznawalnym zawodnikiem w polskim skejt-półświatku. Pojawiał się na każdej większej imprezie, a jego zdjęcia można było zobaczyć m.in. w Ślizgu. W odległych czasach, jakoś pod koniec lat 90-tych, rozkręcił razem z Królikiem własną produkcję desek pod szyldem firmy Haos. Ich deskorolki powstawały na zapleczu warszawskiego teatru na Woli i żeby było jeszcze ciekawiej robili je na pierwszej profesjonalnej prasie w kraju. Dubin mocno wspierał lokalną ekipę ze swojego miasta, angażując się w budowę miejscowego skateparku, organizował imprezy, na które zjeżdżali czołowi zawodnicy z Warszawy i co najważniejsze ostro pomagał młodszym kumplom. Widział potencjał w młodej ekipie i bez większych problemów organizował busy zabierając małolatów na MSS 2 do Torunia lub na Etnies do Krakowa. Opłacał im startowe i wierzył, że tylko w ten sposób będą mogli oswoić się z klimatem dużych imprez. Postać Dubina miała szczególny wpływ na Szabana. Gdy ten po trzech latach jazdy dla POGO został zaproszony na ich tour, to Dubin bez zastanowienia wsadził go w swoje auto zawiózł na pociąg do Warszawy, kupił gazetki skejtowe, dał siano na drogę i machał mu z peronu na pełnej zajawie. Tak go właśnie wtedy zapamiętał Szymon, jako gościa, który był wszędzie gdzie działo się coś ciekawego. Jednak jak to w życiu bywa, nie wszystko układało się zgodnie z planem i w pewnym momencie słuch o nim zaginął. Dopadła go poważna choroba psychiczna, przeżył zawał serca i stopniowo zniknął ze sceny. Podobno można go jeszcze zobaczyć jeżdżącego gdzieś na deskorolce. Specjalnie dla Szabana odnalazłem dwa archiwalne artykuły w Ślizgu. Jeden to relacja ze Skate Pikniku, a drugi do wywiad z Dubinem z 2000 roku. Jeżeli nie mieliście okazji poznać go osobiście, to zajrzyjcie koniecznie do poniższych skanów, aby przekonać się jak charyzmatyczną postacią potrafił być.

Tekst na podstawie historii, którą opowiedział mi Szymon Kuś aka Szaban.

DUBIN1 DUBIN2 DUBIN3 skatepiknikMM

Bookmark the permalink.

Comments are closed